niedziela, 15 kwietnia 2012

Rozdział 14 X

Rozdział krótki, ale następny pojawi się w środę i obiecuję, że będzie o wiele dłuższy!:) Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Wchodząc do pokoju, od razu rzuciłam się na  łóżko. Głośno westchnęłam i zaczęłam się przyglądać zdjęciu mojego taty na szafce obok mnie. Czy ja o nim zapomniałam? Ostatnio w ogóle o nim nie myślałam? Wiedziałam, że miałam dużo na głowie, ale.. Już sama nie wiem. Przymknęłam oczy i usłyszałam jak do pokoju wchodzi Jess.
- Śpisz? -szepnęła cicho.
- Nie. - powiedziałam otwierając oczy oraz wracając do pozycji siedzącej na łóżku.
 Przyjaciółka zdjęła sweterek który miała na sobie oraz usiadła na krześle, rozczesując swoje długie, brązowe włosy. Dlaczego ona była taka śliczna? Nie to co ja.
- Szybko wyszłaś. - poruszyła brwiami. - W dodatku Harry za tobą wyszedł.
Na słowo ' Harry ' Od razu poczułam jak w brzuchu lata mi mnóstwo motylków.
- Rumienisz się. - powiedziała śmiejąc się, a ja jej szybko zamknęłam usta. Nie chciałam aby obudziła Laury, która teraz smacznie spała. Zresztą jakim cudem widziała rumieniec na mojej twarzy skoro było ciemno?
- Coś pomiędzy wami zaszło? - spytała się mnie niepewnie, a ja tylko wzruszyłam ramionami.
- Chciał mnie odprowadzić. - zaczęłam. - Weszliśmy do windy, ale nagle była jakaś awaria i winda się zatrzymała. Jakoś wyszło, że się pocałowaliśmy. - powiedziałam niepewnie.
- POCAŁOWALIŚCIE SIĘ?! - krzyknęła, a ja szybko ją skarciłam wzrokiem. Spojrzałam na Laurę, która właśnie przewróciła się na drugi bok.
- Może jutro o tym porozmawiamy? - zaproponowałam, a ona złapała mnie za rękę i mnie pociągnęła wchodząc za mną do łazienki.
- Nie. - powiedziała stanowczo. - Opowiadaj jak było!
 Nie chciałam jej tego mówić, ale nie chciałam z nikim się tym dzielić. Mnie jakoś nie interesowała historia pomiędzy nią a Jamesem. Więc co ją obchodzi sprawa pomiędzy mną a Harrym? Zresztą sama nawet nie wiedziałam, co mam robić.
- Co powiedział? Jak się czułaś? Jak całuję? Jesteście razem?! - tyle pytań, a ja tylko ją uciszyłam.
- Ja sama już nie wiem. - podniosłam na nią swój smutny wzrok. - Powiedział, że nie jestem dla niego zwykłą koleżanka, a ja mu wyznałam to samo.
- Zakochałaś się! - krzyknęła, a ja po raz kolejny skarciłam ją wzrokiem. Dlaczego ona jest taka wybuchowa i do tego szalona? Cała Jess, ale w tamtej chwili mnie to denerwowało.
- Nie jestem pewna. Podoba mi się a-ale.. - Przyjaciółka mi przerwała.
- Nie ma żadnego ale! Przecież to było widać, że on ciebie również lubi, więc w czym problem? - spojrzała na mnie pytającym wzrokiem. Wzruszyłam ramionami po raz kolejny. Dlaczego wszystko jest takie skomplikowane? Ja nie należałam do tych osób, którzy chodzą z chłopakiem tuż po kilku dniach znajomości, ale po poznaniu Harrego wszystko się zmieniło. Tyle razy powtarzałam sobie, że pora na zmiany, ale ja już sama nie wiedziałam. Chciałabym raz być Jess. Chociaż raz chciałabym zobaczyć jak to jest. Od zawsze uważałam, że moja przyjaciółka najpierw przebiera w chłopakach, a później gdy się jej znudzi to rzuca jak zabawkę. Pamiętam ile chłopców przez nią było zranionych. Ja nigdy tak nie zrobiłam, ale ona.. ja po prostu nie chciałam być taka jak ona, ale chciałabym zobaczyć jak to jest. Mimo tego jaka była, to nadal była moją kochaną najlepszą przyjaciółką, która zawsze pomaga mi w każdych problemach.
- O czym tak myślisz? - spytała się mnie, przyglądając mi się od dłuższej chwili.
- O wszystkim. Jess.. on na pożegnanie pocałował mnie w policzek.. co to oznacza? - spytałam się jej niepewnie.
- Że się mu podobasz. - wywróciła oczami. - Słuchaj. On samego początku było widać jak się mu podobasz. W sposób na jaki na ciebie dzisiaj patrzył.. później za tobą wyszedł, a teraz mi mówisz, że się pocałowaliście a na koniec pocałował cię w policzek! Na twoim miejscu już dawno bym była z nim razem! - podniosła głos, a ja poczułam jak się w środku zaczynam gotować.
- ALE ja nie jestem taka jak ty! - krzyknęłam nie zwracając uwagi na Laurę. - Lubię go! Ale znam go krótko, a co jeśli mnie skrzywdzi? Poczułam do niego coś więcej, ale to jest nierealne jak dla mnie! - kontynuowałam. - Duża gwiazda z taką szarą myszką jak ja?
- A Danielle oraz Eleanor? - Jess oznajmiła spokojnie.
 Kto to jest?
- O kim mówisz? - podniosłam jedną brew do góry, a ona wytrzeszczyła oczy.
- Danielle, to tancerka która jest dziewczyną Liama! - powiedziała i się zaśmiała. - A Eleanor to dziewczyna Louisa.
To oni mieli dziewczyny? Wow, nie wiedziałam.
- A co do ma do mnie? - spytałam się wzdychając głośno.
- To, że Danielle również była taka jak ty jak zaczynała chodzić z Liamem. A teraz staję się powoli sławna. A Eleanor to modelka. I również nie jest sławna. Na przykład ty i Harry to..-  zaczęła a jej przerwałam.
- Fanki prędzej mnie zabiją. - powiedziałam sarkastycznie i usiadłam na ziemi. - Zresztą, nie wiem. Porozmawiam jutro z Harrym i spróbuję z nim wyjaśnić dzisiejszą sprawę. - oznajmiłam na koniec i wyszłam z łazienki, oraz spotykając przy drzwiach Laurę, która podskoczyła na mój widok.
- Nie śpisz? - spojrzałam na nią podejrzanie.
- Obudziły mnie krzyki. Chciałam sprawdzić czy wszystko okej, ale ty wyszłaś i mnie wystraszyłaś. - zaśmiała się nerwowo, łapiąc się za serce. Byłam zmęczona więc tylko wzruszyłam ramionami, nie wnikając. Wzięłam pidżamę i poszłam pod prysznic. Nie chciałam jutro zaspać.

Jutro wstałam około piątej na ranem, biorąc prysznic po raz kolejny. Od wczoraj czułam się jakoś nieświeżo i dziwnie. Obudziłam Jess i usiadłam na łóżko. Czułam ogromne zdenerwowanie na samą myśl o Harrym. Ale również byłam ciekawa, jak się dzisiaj w stosunku do mnie zachowa? Nawet nie miałam jego numeru telefonu!
- A ty czym się martwisz? - powiedziała Laura, wychodząc z łazienki, kładąc podkład na swoją twarz. Po co ona tyle makijażu używała? Przecież idziemy na próbę.
- Niczym. - powiedziałam cicho, oraz biorąc swoją torbę wyszłam z pokoju. Zaczęłam przejeżdżać palcami po ścianie. Zawsze tak robiłam i uważałam, że to dziwne, ale cóż. O to cała ja. Wyszłam wcześniej, aby nie spotkać chłopców po drodze, ale jakie było nieszczęście gdy ich wszystkich zobaczyłam wychodzących akurat z windy. Przyśpieszyłam kroku i udając, że ich nie widzę, wyszłam na świeże powietrze.
- Meggie! - krzyknął Zayn, podbiegając na mnie, a ja westchnęłam kładąc na swojej twarzy nieszczery uśmiech. - Hey Zayn. I jak? Złapał cię wczoraj Niall? - zaśmiałam się.
- Powiedzmy. W nocy wylał na mnie lód! Rozumiesz to?! Nawet nie wiem jakim cudem, ale byłem w zbyt wielkim szoku, aby się tym martwić. Poszedłem dalej spać, a rano już wszystko było suche. - zaśmiałam się głośniej, ale szybko spoważniałam oraz przełknęłam głośno ślinę widząc jak w naszą stronę zbliża się reszta. Zarumieniłam się widząc jak Harry posyła mi jeden ze swoich słodkich uśmiechów.
- Hej. - pocałował mnie w policzek, a ja tylko wstrzymałam oddech. Dlaczego on tak cudownie pachniał? Chłopcy spojrzeli, robiąc jedno wielkie ' Aww' a my tylko zmierzyliśmy ich wzrokami. Byli zdziwieni, w sumie nie wiem czym. Harry im nie mówił o wczorajszym? Sądziłam, że chłopcy mówią sobie nawzajem o takich sprawach..
- Kac was nie męczy? - powiedziałam złośliwie, a oni tylko spuścili głowy w dół. Ujrzałam butelkę wody w rękach Louisa, więc od razu zaczęłam się śmiać, a obok nas nagle zjawiła się Jess z Laurą. Trochę się zdziwiłam na widok Laury, która zazwyczaj z nami nigdy nie chodziła. Posłałam jej uśmiech, który odwzajemniła.
- A gdzie James? - spytał się Louis Jess, a ta tylko wzruszyła ramionami. - pewnie zaspał. Zdziwiłam się. Czyżby sobie go odpuściła? Chciałam jej powiedzieć co wczoraj Harry mi powiedział o Jamesie, ale się bałam, że się na mnie obrazi. Po zajęciach spróbuję jej to powiedzieć. Cały czas czułam wzrok Harrego na sobie, spojrzałam na niego pytająco i przechodząc obok niego, szepnęłam mu do ucha. - Musimy porozmawiać, usiądź obok mnie, okej? - gdy widziałam kiwnięcie głową, od razu wsiadłam do czarnego autobusu i usiadłam na samym końcu. Widziałam jak Harry coś mówi do reszty i usiadł obok mnie patrząc na mnie niepewnie.
- Pewnie chcesz, porozmawiać o wczorajszym wydarzeniu, nie? - spytał się cicho, oraz patrząc mi prosto w oczy.
- J-ja- zaczęłam. - Tak.
- Jeśli nie chcesz ze mną być to zrozu.. - zaczął, ale mu przerwałam. -Nie o to chodzi.
Dlaczego akurat musimy o tym rozmawiać z autobusie? Dlaczego to nie może być tak jak w innych książkach romantycznych? Ja nic do tej rozmowy nie miałam, bo sama o nią poprosiłam, ale ja się po prostu  bałam. Bałam się, że on pomyśli o mnie jak o jakiejś wariatce. Złapał mnie niepewnie za rękę a ja spojrzałam na to niepewnie.
- A o co?
- Za krótki się znamy. - spuściłam wzrok, a on nagle zmienił swój wyraz twarzy i delikatnie podniósł moją brodę, zmuszając abym na niego spojrzałam. Dlaczego on to ciągle robi? Dlaczego ma takie delikatne dłonie? Dlaczego prawię zemdlałam, mimo tego, że siedziałam na sam zapach jego perfum. Nie wiedziałam co się ze mną dzieję.
- Jesteś dla mnie ważna. Na razie możemy spróbować jako przyjaciele, a później zobaczymy, okej? - szepnął, a ja na jego słowa od razu się uśmiechnęłam.
- Okej. - pocałowałam go szybko w policzek i od razu się zarumieniłam. Nie byłam pewna co do naszego układu, ale miałam chociaż nadzieję, że nie będzie mi trudno bycie z nim w przyjaźni, ale na razie nie liczyłam na więcej. Teraz chciałam tylko i wyłącznie sprawdzić jak nam to wychodzi, a później może spróbować czegoś więcej?

22 komentarze:

  1. cudowny jak zawsze - tyle powiem <3 czuję, że robi mi się spora konkurencja, hahaha. jesteś coraz lepsza musze ci powiedziec <33333

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział świetny. Nie mogę doczekać się kolejnego. :D Zapraszam do siebie http://and-the-world-is-asleep.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś przeczuwam, że Laura namiesza, ale mogę się mylić. A rozdział super. (http://i-should-have-kissed-you-1d.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  4. Boski <3 Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, bosko. Nie wiem czy wytrzymam do kolejnego rozdziału.!!!
    Zapraszam do mnie: 1d-foreveryoung.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny ,chcę następny : D

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy. Jaki taki delikatny. Czekam na więcej


    xoxo Ankol

    OdpowiedzUsuń
  8. łał zajebiste :d odwaliłas kawał dobrej roboty ;d poprostu arcydzieło :D 3mam kciuki za dlasze czesci i zycze weny
    zparaszam do mnie gdzie pojawiła sie 12 czesc opowiadania
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajeb*ste.......Tyle mam do powiedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ahh, Meggie i Harry .. < 3
    podoba mi się ta niepewność głównej bohaterki, to wprowadza bardzo fajny klimat. ;D
    czekam na 15-stkę ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dodawaj następny : D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny . Kocham to czytac ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. jesteś niesamowita! pisz dalej, życzę weny! :** <3

    OdpowiedzUsuń
  14. wow. no proszę. takiego rozwoju akcji się nie spodziewałam. Zaskakujesz mnie moja droga, ale pozytywnie.
    i inf mnie o nowych! Bo jak cię kiedyś strzelę to będziesz miała! xxx

    OdpowiedzUsuń
  15. http://stories-about-1-direction.blogspot.com/
    Zapraszam do czytania, to dopiero mój początek ; )

    OdpowiedzUsuń
  16. no miał już być rozdział! :o XD czekam

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja dalej czekam na rozdział, i nie trace nadziei że go jeszcze dzisiaj przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  18. świetny! :)
    dobrze, że się nie śpieszą, zaciekawiasz tym czytelników jeszcze bardziej. ;D

    OdpowiedzUsuń